Przejdź do treści

Miasto Offenbach

Budowanie synagog po 1945 roku: niemal bezgraniczny optymizm

13.04.2015 – "Szczerze starałem się nadać temu budynkowi, mimo że jest niewielki, wygląd godny tego miejsca". Słowa, którymi architekt Hermann Zvi Guttmann przedstawił zbudowaną przez siebie synagogę społeczności żydowskiej w Offenbach 2 września 1956 r., na dwa tygodnie przed żydowskim Nowym Rokiem "Rosz ha-Szana", były tak bezpretensjonalne, jak architektura, którą zaprojektował. Guttmann przemawiał w obecności licznych gości honorowych, którzy uczestniczyli w ceremonii inauguracji pierwszej synagogi i przylegającego do niej domu kultury w Hesji po Zagładzie w ten niedzielny poranek.

Guttmann, który jest uważany za jednego z najważniejszych budowniczych synagog po 1945 r., powiedział gościom, co reporter gazety zapytał go podczas budowy synagogi: skąd Żydzi mieli odwagę budować synagogi tutaj po tym wszystkim, co wydarzyło się w Niemczech? Gutmann odpowiedział: "Oby ostatnie prześladowanie było naprawdę ostatnim, nie było pierwszym, nawet jeśli było najstraszniejsze i największe w swoim zasięgu. Raz po raz nowe miejsca kultu wyrastały z popiołów starych i budziło się nowe życie. "Tylko nasza głęboka wiara i niemal bezgraniczny optymizm, który z niej wyrósł, pozwoliły nam znów żyć. I stało się to wszędzie tam, gdzie byli Żydzi - zgodnie z mottem, które pan Landesrabbiner I.E. Lichtigfeld wybrał z Biblii, Pięcioksięgu, na napis zewnętrzny: \"W każdym miejscu, w którym wspomnisz moje imię, przyjdę i pobłogosławię cię!".

18 lat po listopadowym pogromie z 1938 r. i jedenaście lat po zakończeniu narodowosocjalistycznego masowego mordu na Żydach, synagoga ta miała być symbolem nowego początku, "kamieniem milowym tolerancji", jak napisała lokalna gazeta "Offenbach Post" w swojej relacji z ceremonii inauguracji. W małej, 90-osobowej synagodze obok przedstawicieli społeczności żydowskiej zasiedli przedstawiciele władz miasta, rady regionu Darmstadt i kościołów chrześcijańskich.

Ostrożne podejście

Jednak Żydzi i nie-Żydzi tylko nieśmiało zbliżali się do siebie w pierwszych latach powojennych. Podczas poświęcenia synagogi przewodniczący gminy Max Willner przypomniał, zgodnie z relacją kronikarza, że miasto Offenbach zaoferowało budowę nowej synagogi dla społeczności żydowskiej już w 1946 roku. Jednak ówczesna rada gminy odrzuciła ofertę, ponieważ zakładała, że wszyscy Żydzi wyemigrują z Niemiec. Dwa lata później miasto ponowiło swoją ofertę, co ostatecznie doprowadziło do budowy obecnej synagogi, powiedział Willner.

Podobnie jak w innych miejscach, społeczność żydowska w Offenbach była również uważana za społeczność w likwidacji. W każdym razie ocaleni z obozów koncentracyjnych postrzegali ją jedynie jako przystanek na trasie emigracji do Izraela, Stanów Zjednoczonych lub Ameryki Południowej, a ostracyzm ze strony międzynarodowych organizacji żydowskich, takich jak "Agencja Żydowska", uniemożliwił Żydom w Niemczech cokolwiek innego niż prowizoryczne życie w pierwszej dekadzie po Zagładzie.

Ponad 400 Żydów z Offenbach zamordowanych

Tylko kilku z prawie 1500 członków społeczności w 1933 r. powróciło do swojego dawnego rodzinnego miasta Offenbach po Zagładzie - nie więcej niż 18 osób. Chociaż wielu członkom społeczności udało się opuścić hitlerowskie Niemcy, ponad 400 Żydów z Offenbach zostało zamordowanych w obozach koncentracyjnych. To głównie Żydzi z Europy Wschodniej zebrali się w tej społeczności latem 1945 roku, ale także Żydzi niemieccy, tacy jak Willner, który urodził się w Gelsenkirchen i przeżył deportację do obozów koncentracyjnych Sachsenhausen, Auschwitz, Flossenbürg i Dachau. Wkrótce po zakończeniu dyktatury narodowosocjalistycznej Żydzi spotkali się, aby modlić się w synagodze przy Goethestrasse, która została zbezczeszczona podczas listopadowego pogromu w 1938 r., a której powłoka budynku pozostała nienaruszona.

W kolejnych latach społeczność koncentrowała się przede wszystkim na sobie, ponieważ celem było złagodzenie psychicznego i fizycznego cierpienia ocalałych, pomoc w uzyskaniu odszkodowania i wsparcie potrzebujących. Należało również odbudować życie religijne, które całkowicie różniło się od tego sprzed 1938 roku. Wynikało to z faktu, że Żydzi, którzy przybyli do Offenbach z Europy Wschodniej, żyli zgodnie ze swoją ortodoksyjną tradycją. Stało to jednak w sprzeczności z reformatorską tradycją społeczności żydowskiej w Offenbach, która sięgała początków XIX wieku i była liberalna na początku XX wieku, reprezentowana przez znanych na całym świecie rabinów Salomona Formstechera i Maxa Dienemanna.

Dawna synagoga przy ulicy Goethego

Architektura synagogi Guttmanna nie tylko odzwierciedlała pęknięcie spowodowane prześladowaniami i zagładą niemieckich Żydów, ale także kruchość żydowskiego życia pośród wciąż młodego zachodnioniemieckiego społeczeństwa, które szybko pogodziło się z nazistowskimi oprawcami i ich wspólnikami. To nie był przypadek, że
To nie był przypadek, że nowa synagoga stanęła naprzeciwko poprzedniej przy Kaiserstrasse.

Przestrzennie blisko, a jednak tak daleko od miejsca w słońcu

Chociaż przez długi czas pozostawało to niezauważone przez opinię publiczną, od samego początku istniał wewnętrzny i zewnętrzny związek między synagogą przy Goethestrasse, która została zbezczeszczona przez narodowych socjalistów i nadużywana jako kino i miejsce nazistowskich wieców, jej monumentalnym, skierowanym na zewnątrz gestem a wycofanym, skoncentrowanym na sobie nowym domem modlitwy i zgromadzeń. Synagoga przy Goethestrasse, zwieńczona 30-metrową kopułą i widoczna z daleka w dzielnicy klasy średniej, symbolizowała, jak powiedział przewodniczący gminy Max Goldschmidt podczas jej inauguracji w 1916 r., w roku Wielkiej Wojny, że Żydzi opuścili "wąską uliczkę", czyli Judengasse, później Große Marktstrasse, i "zdobyli miejsce w słońcu" i chcieli to potwierdzić. Tam, na granicy starego Offenbach, społeczność żydowska miała swoją synagogę od początku XVIII wieku.

Synagoga przy Goethestrasse była również świadectwem pewności siebie, jaką niemiecko-żydowskie klasy średnie zyskały pod koniec XIX wieku, "uderzającym przykładem" "ostatniego rozkwitu budownictwa synagogalnego w Niemczech", który rozpoczął się na przełomie XIX i XX wieku, jak napisał Dieter Bartetzko, krytyk architektury Frankfurter Allgemeine Zeitung.

Wewnętrzny dom

"Po Auschwitz" natomiast synagoga Guttmanna i połączony z nią dom kultury miały przede wszystkim oferować społeczności żydowskiej ochronę, schronienie i wewnętrzny dom. Wyrażało się to zarówno w lokalizacji, jak i strukturze synagogi. Działka udostępniona przez miasto Offenbach przy Kaiserstrasse 109 otoczona była zadrzewionym ogrodem, pośrodku którego Guttmann umieścił synagogę, uzupełnioną z tyłu przez dom kultury - aulę, mieszkanie dla przewodniczącego gminy i biura. Budynki były ledwo widoczne z ulicy. Zaokrąglone zewnętrzne ściany synagogi otaczały ludzi, jakby nosili "tałes", szal modlitewny, który wierni owijają wokół ramion podczas nabożeństwa.

Jak sam przyznaje, Guttmann opuścił synagogę w napięciu między nowoczesną formą a liturgiczno-ortodoksyjnym prawem. Guttmann wyjaśnia: "Synagoga jest zbudowana w nowoczesnym stylu. Zewnętrzne ściany świątyni są zaokrąglone. Portal składa się ze szklanego wejścia w ramie z czarnego szwedzkiego granitu. Nad nim znajduje się okrągłe okno z Gwiazdą Syjonu. To i duże okna na bocznych ścianach budynku synagogi są ze szkła ołowiowego. Dach pokryty jest miedzią. ... Pomimo nowoczesnej formy, przestrzegane jest prawo i tradycja liturgiczno-ortodoksyjna: Naprzeciwko wejścia, na końcu głównej osi, która zgodnie z liturgią biegnie w kierunku wschód-zachód, w absydzie znajduje się sanktuarium Tory. W centrum pomieszczenia znajduje się bima (znana również jako almemorah), mównica, na której Tora jest czytana podczas nabożeństwa. Wieczne Światło na wschodniej ścianie - specjalna konstrukcja - symbolizuje żydowską diasporę, artystycznie wyrażoną przez słup ognia i obłok, który poprowadził lud Izraela przez pustynię do Ziemi Obiecanej".

Tablica upamiętniająca społeczność żydowską

Synagoga Guttmanna uznana za zabytek

Przez cztery dekady synagoga Guttmanna pozostawała powszechnie niedocenianym budynkiem ze względu na swoją mało spektakularną architekturę, mimo że Salomon Korn, architekt i wiceprzewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech, zwrócił uwagę na jej jakość w 1988 roku. Według Korna synagoga w Offenbach nosi charakterystyczne cechy późniejszych budynków synagogalnych Guttmanna, takich jak te w Hanowerze i Düsseldorfie: zakrzywione ściany zewnętrzne, duże otwory świetlne i przestrzenna dominacja świątyni Tory. Jednak dopiero zamiar zburzenia synagogi przez gminę żydowską w Offenbach i zastąpienia jej nowym budynkiem i domem kultury w połowie lat 90. sprawił, że znaczenie synagogi Guttmanna stało się przedmiotem publicznej debaty, która przyciągnęła uwagę całego kraju i ostatecznie doprowadziła do uznania jej za zabytek architektury i kultury godny ochrony.

Heski Państwowy Urząd Ochrony Zabytków poinformował jednak społeczność, że synagoga Guttmanna jest warta zachowania nie tylko ze względów historycznych, na przykład dlatego, że była pierwszą nowo wybudowaną synagogą w Hesji po 1945 roku, ale także dlatego, że charakteryzuje się artystycznymi cechami architektury lat pięćdziesiątych XX wieku. Wszelkie zmiany lub nawet rozbiórka wymagałyby zezwolenia na mocy prawa o ochronie zabytków. Gmina żydowska wstrzymała więc swoje plany i dostosowała się do wymogów Państwowego Urzędu Ochrony Zabytków, zgodnie z którymi synagoga Guttmanna musiała być "punktem wyjścia" dla rozbudowy.

Społeczność rośnie do 900 osób

Ze względu na napływ Żydów, zwłaszcza z istniejącego wówczas jeszcze Związku Radzieckiego, przewodniczący gminy i późniejszy honorowy obywatel Max Willner od końca lat 80. dążył do rozbudowy synagogi i budowy nowego domu kultury. Podczas gdy w latach 50. w Offenbach mieszkało tylko około 100 Żydów, od tego czasu liczba członków gminy wzrosła do około 900.

Synagoga Guttmanna, która została ostatecznie przebudowana w 1997 r. zgodnie z planami obecnego przewodniczącego gminy Alfreda Jacoby'ego i zainaugurowana w obecności prezydenta Hesji Hansa Eichela i przewodniczącego Centralnej Rady Żydów w Niemczech Ignatza Bubisa, odnosi się do historii Żydów w Offenbach na dwa sposoby: Z jednej strony jej zachowanie oznacza, że ślady nowego początku żydowskiego życia w tym mieście po Zagładzie są nadal rozpoznawalne, a z drugiej strony jej odniesienie do dawnego domu modlitwy i zgromadzeń jest teraz jednoznaczne - szczyt synagogi, który został powiększony do 160 miejsc siedzących za pomocą szklanej powłoki, wskazuje na swoją historyczną poprzedniczkę naprzeciwko.

"Koniec z ukrywaniem się za drzewami"

Według Jacoby'ego, w synagodze Guttmanna zastosował on nowoczesne elementy wystroju, niektóre z nich z geometrycznym rygorem. Na przykład londyński artysta Brian Clark stworzył ołowiane okna z tekstami z Tory w opalizujących odcieniach niebieskiego; Uwe Fischer zaprojektował dwa siedmioramienne żyrandole, a Monika Finger (oboje z Frankfurtu) zaprojektowała rytualną umywalkę, mównicę i świątynię Tory. Ponadto
nowy dom kultury połączony z synagogą mieści przedszkole, centrum młodzieżowe, klub seniora i dużą salę imprezową.

Synagoga i dom kultury mają nie tylko pomóc w integracji wielu imigrantów z Europy Wschodniej w drugiej co do wielkości społeczności Hesji; po dziesięcioleciach odosobnienia budynki są postrzegane jako znak dla społeczności. Podczas otwarcia nowego centrum żydowskiego Jacob Kerem-Weinberger, ówczesny członek zarządu gminy żydowskiej, powiedział: "Nie chcemy już chować się za drzewami, chcemy być widoczną częścią Offenbach i uczestniczyć w życiu miasta".

Tekst / Informacje o autorze: Anton Jakob Weinberger jest przewodniczącym Max Dienemann / Salomon Formstecher-Gesellschaft Offenbach e.V..
Niniejsza publikacja jest skróconą wersją artykułu dostępnego w Internecie

Wyjaśnienia i uwagi

Źródło zdjęć