Przejdź do treści

Miasto Offenbach

Przyłapani na gorącym uczynku: Podpalenie papierosa lub wyrzucenie torebki z pieczywem może być kosztowne.

14.02.2025

"Sprzątacz" Thomas Albrecht podnosi śmieci szczypcami, szef porządku publicznego Paul-Gerhard Weiß i szef porządku publicznego Frank Weber trzymają kosz na śmieci.

Niedbale rzucony niedopałek papierosa, "przypadkowo" pozostawiony kubek z kawą na wynos czy wypluta guma do żucia wciąż przez wielu uważane są za błahe wykroczenia - ktoś przecież zajmie się śmieciami. W rzeczywistości pracownicy Stadtservice codziennie wychodzą na ulice, zamiatają ulice, ścieżki i parki, dbając o czystość i porządek w mieście. Dołączają do nich dwaj "sprzątacze" Thomas Albrecht i Harald Klein, którzy codziennie są w centrum miasta, sprzątając to, co ludzie "gubią po drodze". Zbierają śmieci, zgłaszają odpady wielkogabarytowe pracownikom biura i są ważnymi graczami w walce biura porządku publicznego ze śmieciami od 1998 roku. "Jednak ciężko pracujące ręce nie mogą być wszędzie każdego dnia, a ich praca czasami graniczy z syzyfową pracą" - mówi Daniel Krüger, kierownik działu czystości i porządku w Urzędzie Porządku Publicznego Kontroli Małych Odpadów. "Ponieważ pół godziny później często śmieci leżą wokół i psują krajobraz miasta".

Jest to szczególnie irytujące w centralnych lokalizacjach, takich jak rynek. Jest on bardzo uczęszczany, a ludzie wracają z S-Bahn, wsiadają do taksówek, czekają na autobusy lub robią zakupy. "Ze względu na swoją funkcję i lokalizację rynek jest wizytówką miasta, dlatego od zeszłego roku nasi śledczy ds. śmieci i policja miejska częściej współpracują tam i na okolicznych ulicach, czasami w cywilu, czasami w mundurze" - wyjaśnia Frank Weber, szef biura porządku publicznego. Przedstawiony właśnie bilans pokazuje, że wysiłek personelu się opłacił: mandaty zebrane w zeszłym roku wyniosły imponującą sumę około 6000 euro, które musiały zostać zapłacone przez "niedouczonych", kontynuuje Weber, "którzy zostali złapani na gorącym uczynku i poproszeni o natychmiastową zapłatę". Za małe odpady, znane również jako zaśmiecanie, plucie gumą do żucia lub wąchanie niedopałków, w każdym przypadku należało zapłacić 75 euro plus opłaty, czyli około 104 euro. 58 przypadków zostało ukaranych grzywną w 2024 roku.

"Offenbach nie jest sam ze swoim problemem czystości. Wszędzie tam, gdzie mieszka i spotyka się wielu ludzi, władze lokalne szukają sposobów, aby przede wszystkim zapobiegać zaśmiecaniu i uwrażliwiać zanieczyszczających. Ponieważ jedno jest pewne: każdy, kto beztrosko wyrzuca śmieci, pali papierosy lub wypluwa gumę do żucia, nie tylko wpływa swoim zachowaniem na jakość życia innych", mówi Paul-Gerhard Weiß, dyrektor ds. porządku publicznego, "ale także szpeci miasto i krajobraz. Niestety, dla niektórych obywateli jedynym sposobem na uświadomienie sobie tego jest ich portfel. Dlatego nie możemy uniknąć kar do odwołania. Od tego roku będziemy korzystać z uprawnień uznaniowych przyznanych nam przez katalog ostrzeżeń i grzywien przyjęty w 2021 r. i prosić ludzi o zapłacenie 90 euro".

Wyjaśnienia i uwagi

Źródło zdjęć