Przejdź do treści

Miasto Offenbach

1911: Powstaje dom targowy - zalążek handlu gastronomicznego wokół Wilhelmsplatz

Piwo się pieni, wino musuje, espresso pachnie. Serwetki są rozkładane, noże krojone, widelce nabijane na szpikulce: wokół Wilhelmsplatz gastronomia jest tak skoncentrowana, jak w przesiąkniętym winem miejscu wycieczkowym nad Renem. Plac otoczony jest pierścieniem restauracji, z których każda ma swój własny smak. Pierścień ten stał się szerszy, odkąd puby wysuwają swoje stoliki i krzesła coraz dalej na otwartą przestrzeń.

Dom na rynku: Popularne miejsce spotkań w Offenbach

Obfitość jest produktem ostatnich czasów. Rozwijała się stopniowo. Ale Wilhelmsplatz był już w przeszłości centrum gastronomii i gościnności. Prawdopodobnie zaczęło się to już w drugiej połowie XIX wieku, kiedy miasto rozrosło się na wschód, a budynki mieszkalne otoczyły dawny cmentarz.

Handel gastronomiczny na Wilhelmsplatz prawdopodobnie nabrał rozpędu, gdy pierwsi kupcy opuścili stary rynek dalej na zachód i ustawili swoje stragany z owocami i warzywami w nowej lokalizacji. Ponieważ targ powoduje pragnienie. Każdy, kto stoi tam godzinami i sprzedaje swoje towary, musi usiąść, musi się rozgrzać lub ochłodzić, chce w spokoju policzyć swoje grosze. Rzadko jednak można spotkać kobiety robiące sobie przerwę. Panie w pubie, to nie było właściwe. Z drugiej strony kobiety na rynku zatrzymywały się. Oczywiście nikt nie pił na zewnątrz. Gastronomia na świeżym powietrzu należała do pubów na obrzeżach miasta.

Dom rynkowy około 1920 r.

Kiedy jednak nie był to dzień targowy, właściciele polegali głównie na wieczornych interesach. Na przykład w "Stadtschänke" Karla Deiningera w latach powojennych gazeciarze lubili kończyć dzień. We wczesnych godzinach nocnych, kiedy dzień pracy był skończony, prasa rotacyjna działała, a miasto robiło się senne. Wilhelmsplatz był wtedy w drodze do domu. A jeśli nie było po drodze, ludzie robili sobie objazd, by odpocząć, podyskutować o składzie Kickersów i polityce miasta, wymienić się plotkami lub porozmawiać o błahych sprawach.

Scena rynkowa 1930

Po wschodniej stronie znajdował się "Deutscher Hof", gdzie wieczorem można było spotkać uznanych mistrzów rzemiosła z ich damami. Na rogu Wilhelmstraße "król showmanów" Wilhelm Laudenbach założył drugi przyczółek w stacjonarnej gastronomii. Ale wtedy na placu pojawił się żywiołowy Francuz André, który niczym podmuch wiatru wbił się w ustaloną strukturę.

André Dubois w akcji

Francuz podbił mały dom targowy, który został zbudowany w 1911 roku dla administracji rynku i był usiany wygodnymi miejscami. Sznycel i żeberka niekoniecznie przypadły do gustu niskiemu, szczupłemu i związanemu językowi Francuza. Nikt też nie nazwał go pruderyjnym. Swojej restauracji w Markthaus nadał nazwę "Clochemerke". Inspiracją była zabawna francuska powieść Gabriela Chefalliera o publicznym bloku toaletowym. Dom dla nagłych wypadków ma zostać zbudowany obok kościoła w małym miasteczku, a następnie dochodzi do skandalu, w który ostatecznie interweniuje nawet wojsko. Niemieckie tłumaczenie powieści, opublikowane w 1934 roku, było szeroko czytaną książką z gatunku "Don Camillo i Peppone" w Niemczech około 1960 roku.

André został zapamiętany jako oryginał, który przyciągał stałych bywalców i ożywiał plac na swój własny sposób. Odkąd pojawił się tam ten Francuz, Wilhelmsplatz coraz bardziej nabierał czegoś w rodzaju francuskiego uroku. Ponieważ "Clochemerle" miał tylko ograniczoną ilość miejsca, jego właściciel był jednym z pierwszych, którzy ustawili stoliki i miejsca siedzące na zewnątrz przed drzwiami.

Nie zniknęło to, gdy Francuz zrezygnował po kilku latach. Dziś plac z wieloma restauracjami na świeżym powietrzu przypomina nieco paryski styl życia. Ponieważ kiedy nazwa "Clochemerle" zniknęła z Wilhelmsplatz, nowe pokolenie restauratorów już odkryło plac. Dzięki młodym pomysłom i nowym koncepcjom starają się - w Markthaus i wokół niego - spełnić to, co uznają za zmieniające się życzenia gości.

Zapewnia to różnorodność i zwiększa wybór. Wilhelmsplatz to długi bar z historią i wieloma wspomnieniami. Lothar Braun.

Tanz in Mai, Wilhelmplatz Offenbach, 3004/010510***********************************************************copyright by: georg-foto.deGauss-Str. 5, Postfach 100628D-63071 Offenbach am Main Tel. +49-69-98557977 FAX:+49-69-98557988mobil: +49-171-3367112Publikacja naszych materiałów fotograficznych wyłącznie za opłatą (plus VAT), egzemplarz okazowy i wskazanie praw autorskich (13-UrhG). NIP: 035 821 01115 Urząd Skarbowy Offenbach-StadtKonto bankowe: Sparkasse OffenbachBLZ.: 505 500 20 Nr konta: 107054383
Georeferencje

Wyjaśnienia i uwagi

Źródło zdjęć