1934: Umiera sekretarz Rudolf Koch
Mieszkańców Offenbach można rozpoznać po tym, że nie mylą Rudolfa z Robertem. Ulica na nasypie kolejowym jest poświęcona bakteriologowi Robertowi Kochowi (1843-1910). Nie miał on nic wspólnego z Offenbach. Jednak gimnazjum przy Schlossstraße nosi imię Rudolfa Kocha, który był powszechnie nazywany artystą literackim i miał wiele wspólnego z Offenbachem. Zmarł w 1934 roku.
Koch, który dziś byłby prawdopodobnie określany jako projektant, odegrał ważną rolę w tym, że Offenbach było kiedyś znane jako "miasto liter". Od momentu dołączenia do odlewni czcionek Gebr. Klingspor w Offenbach w 1906 roku, zaprojektował około trzech tuzinów krojów pisma. Jego spuścizna obejmuje kaligrafie, narzędzia liturgiczne i dywany czcionek, z których dużą część przechowuje Muzeum Klingspor. Kiedy Koch przyjął posadę nauczyciela w Szkole Sztuki i Rzemiosła w Offenbach, zgromadził wokół siebie artystów, którzy stali się wzorami do naśladowania jako "Warsztat Offenbach".
Odepchnął tylko jednego z tych uczniów. Musiał opuścić warsztat w 1931 roku, ponieważ obraził kolegów antysemickimi uwagami. Koch, protestant o silnej wierze, mógł rozpoznać w antysemityzmie jedynie zaćmienie umysłu i słabość charakteru. Niemniej jednak w okresie powojennym niektórzy krytycy chcieli widzieć Rudolfa Kocha blisko narodowosocjalistycznej ideologii krwi i gleby. Jego patriotyzm był interpretowany jako "Deutschtümelei", jego sceptyczny pogląd na niektóre zjawiska cywilizacyjne jako anty-postęp, złamane litery jego czcionek Fraktur jako "nazistowski typ".
Jednak "Offenbacher Nachrichten", dziennik partii nazistowskiej, opisał ogólne odczucia, pisząc do zmarłego w kwietniu 1934 r.: "Przez nagłą śmierć Rudolfa Kocha Offenbach stracił jednego ze swoich największych obywateli, Niemcy straciły jednego ze swoich najszlachetniejszych synów, a świat stracił wspaniałą duszę". Urodzony w Norymberdze syn rzeźbiarza był rzeczywiście wyjątkową osobowością. Wzbogacił Offenbach.
Poczta w Offenbach również używała krojów pisma Koch jako oczywistości aż do lat 60-tych. Od tego czasu technologia cyfrowa wyparła kroje Kocha z pola widzenia. W swoim dawnym miejscu pracy, Uniwersytecie Sztuki i Projektowania w Offenbach, Koch może w najlepszym razie nadal wydawać się przypisem do zakurzonej historii. Ale to wrażenie może być mylące. Stefan Soltek, gospodarz Muzeum Klingspor, uważa za niezwykłe, że "Kabel Neu" został opracowany w HfG na podstawie kroju "Kabel" Kocha.
Majątek Kocha stanowi trzon zbiorów Muzeum Klingspor. Nieustannie odkrywane są tam nowe rzeczy dotyczące Kocha. Soltek uważnie obserwuje niedawno odkryte rysunki Kocha, które poszerzają tradycyjny wizerunek mistrza. "Zasługą Kocha jest to, że wprowadził pisanie do sztuk wizualnych" - mówi dyrektor muzeum. Ale to właśnie to ustabilizowało aktualność Kocha.
Pamięć o Kochu wydaje się zadziwiająco żywa w kościele Friedenskirche w Westend w Offenbach. Koch, który mieszkał na pobliskiej Buchrainweg, był aktywnym członkiem kongregacji. Postrzegał ją jako źródło swojej kreatywności. Był członkiem rady kościelnej, zaprojektował certyfikat kamienia węgielnego kościoła, który został poświęcony w 1912 roku, oraz napisy na dzwonach.
Nad ołtarzem kościoła Friedenskirche uwagę przykuwają symbole zaprojektowane przez Kocha: oko Boga zgrupowane wokół krzyża, tablice z przykazaniami, kielich komunijny oraz symbole narodzin i zmartwychwstania. Obok ambony dywan z Pisma Świętego z warsztatu Kocha opowiada początek historii stworzenia. W symbolicznym języku Kocha, okna odnoszą się do historii z Nowego Testamentu. Rudolf Koch chciał, aby wszystko, co stworzył, było rozumiane jako uwielbienie Boga. Uniwersytet w Münster uhonorował go tytułem doktora honoris causa w dziedzinie teologii. Już wcześniej otrzymał tytuł profesora.
Mistrz zmarł w 1934 roku w wieku 57 lat. Zachował się jego grób na cmentarzu Waldfriedhof w Oberrad. Lothar R. Brown