Przyjazne informacje przed oficjalną wizytą: pracownicy Stadtwerke w recepcji w ratuszu
12.08.2020 – Mało kto w Offenbach otrzymuje w piątki tyle życzeń na weekend, co Anna Ignjatovic i Fatemeh Bakhtiari. Te dwie pracownice Stadtwerke Offenbach na zmianę dyżurują w recepcji Stadthaus przy Berliner Straße. Większość mieszkańców Offenbach prawdopodobnie już ich widziała: Każdy, kto jest umówiony na spotkanie w Urzędzie Imigracyjnym, Miejskim Urzędzie Zdrowia, Urzędzie Porządku Publicznego, Urzędzie Opieki Społecznej lub Urzędzie Planowania Urbanistycznego, Transportu i Zarządzania Budową, na przykład, lub kto tutaj pracuje, przejdzie obok tych dwóch recepcjonistów.
"Znamy wszystkich około 450 pracowników centrum, przynajmniej z widzenia, a często także odwiedzających, ponieważ wielu z nich przychodzi regularnie" - mówią oboje, którzy również mieszkają w Offenbach. "Kiedy idziemy na prywatny spacer w weekend, czujemy się, jakbyśmy znali całe Offenbach. Wszędzie jesteśmy pozdrawiani" - mówią z radością.
"Mamy wszystko pod kontrolą"
Anna Ignjatovic siedzi w boksie w budynku przy Berliner Strasse 60 od trzech i pół roku, a sześć miesięcy później dołączyła do niej jej koleżanka Fatemeh Bakhtiari. Widują się codziennie tylko podczas przekazania. Ale w razie potrzeby rozmawiają ze sobą przez telefon po pracy, aby porozmawiać o niepewności, nowych wydarzeniach i innych rzeczach, które mogą pojawić się w ciągu dnia pracy. "Wiele osób nie wie, gdzie się udać i pyta nas o punkty kontaktowe, których nie ma w budynku, takie jak urząd stanu cywilnego, urząd obywatelski czy sąd. Zadawano nam również pytania techniczne na wiele różnych tematów. Najpierw same musiałyśmy sprawdzić, kto jest za nie odpowiedzialny" - mówi Fatemeh Bakhtiari, a jej koleżanka dodaje: "Stworzyłyśmy teraz notatnik, w którym zapisałyśmy odpowiedzi i adresy na najczęściej zadawane pytania".
Obydwie pracowały wcześniej w służbach bezpieczeństwa i dlatego są również dobre w radzeniu sobie z gośćmi, którzy nie wyrażają swoich obaw z życzliwością i szacunkiem. "Mamy to pod kontrolą", mówi Anna Ignjatovic. Ich przyjazny, otwarty sposób bycia i kompetentne radzenie sobie z ludźmi i ich pytaniami szybko sprawiły, że stali się dobrze znani w budynku.
GBM odpowiedzialny za usługi portierskie w ratuszu, centrum miasta i VHS
Następnie rada miejska podjęła decyzję o rezygnacji z usług portierskich w ratuszu, urzędzie miejskim i centrum kształcenia dorosłych, które zostały zakupione od usługodawcy za pośrednictwem GBM Service GmbH Offenbach z Stadtwerke Offenbach. Zamiast tego miejska spółka zależna powinna sama podjąć się tego zadania. "Chcieliśmy mieć pracowników z naszych spółek zależnych w tych ważnych budynkach komunalnych, które codziennie odwiedza ponad tysiąc mieszkańców", mówi burmistrz dr Felix Schwenke, który jest również przewodniczącym rady nadzorczej Stadtwerke Offenbach. "GBM była właściwą firmą do tego zadania ze względu na swoje portfolio i dobre doświadczenie, które zdobyliśmy z jej dozorcami i pracownikami terenowymi w nieruchomościach miejskich i na naszych obiektach sportowych".
Dla pracowników miejskich w ratuszu szybko stało się jasne, że dwie wypróbowane i popularne recepcjonistki pozostaną po zmianie. Anna Ignjatovic i Fatemeh Bakhtiari również nie chciały odchodzić: "Mamy tu świetną atmosferę pracy, ludzie, którzy tu pracują, są bez wyjątku tak przyjaźni i mili, że nie chciałyśmy się zmieniać".
"Gdzie tu jest skrzynka na listy?"
Firma GBM z przyjemnością spełniła tę prośbę. "Kiedy przejęliśmy nowy obszar biznesowy, byliśmy szczęśliwi, że mogliśmy zatrudnić dwóch dobrze wyszkolonych i popularnych kolegów do ratusza" - mówi Claudia Lisch, kierownik ds. zarządzania infrastrukturą i obiektami komercyjnymi. "Poprzedni dostawca usług nie stawiał nam żadnych przeszkód, chociaż chciałby oddelegować swoich wykwalifikowanych pracowników gdzie indziej".
I tak na zmianę w portierni, która jest teraz wyposażona w ekran z pleksiglasu i środek dezynfekujący, witają pracowników rano, żegnają ich wieczorem i pomagają mieszkańcom. Najczęściej zadawane pytanie? "Gdzie tu jest skrzynka na listy?" - obaj odpowiadają spontanicznie. Każdy, kto przechodzi obok dużej, niezauważalnej skrzynki przy wejściu do ratusza, może również zostać przyprowadzony do drzwi przez recepcjonistę, jeśli zajdzie taka potrzeba.
"Jeśli starsi goście mówią, że boją się windy, czasami zabieramy ich na 18. piętro" - mówi Fatemeh Bakhtiari. Anna Ignjatovic pamięta starszą panią, która absolutnie nie chciała wsiąść do windy. "Pomagałam jej krok po kroku wchodzić po schodach na 12. piętro".
13 sierpnia 2020 r.